Wtorek, 18-01-2022
agrolajt.pl - logo menu

Jak pozbyć się swoich długów? [WYWIAD]

Dodano: 18-12-2021 14:53:41
agrolajt.pl - Jak pozbyć się swoich długów? [WYWIAD]

 

Jak przy niestabilnej sytuacji w rolnictwie rozwiązać problemy finansowe? Konrad Radwan, prawnik kancelarii KPR, która jest partnerem AGROunii, wyjaśnia, na czym polega postępowanie restrukturyzacyjne.

Kto się może zgłosić do Państwa?

Konrad Radwan: Może się zgłosić każdy- rolnik, przedsiębiorca i tak naprawę także osoba fizyczna, bo jest coś takiego jak postępowanie restrukturyzacyjne osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej, popularnie nazywany - układem konsumenckim. Działa on na innych zasadach niż większość postępowań restrukturyzacyjnych, ale o nie się opiera. Restrukturyzacja, którą my się zajmujemy, to dla działalności gospodarczych, dla firm i dla rolników. 

Z jakimi problemami można się zgłosić? 


KR: Przedsiębiorca, czy rolnik musi widzieć, że ma problemy finansowe z regulowaniem swoich zobowiązań, albo czuje, że w niedalekim czasie te problemy się pojawią, np. rolnik widzi, że skup żywca spada, a jemu jeszcze grozi ASF i wie, że w związku z powyższym zaraz nie będzie mógł zapłacić rat, leasingu albo kredytu. 

Jak wygląda pierwsza rozmowa z rolnikiem, przedsiębiorcą? 


KR: Zaczynamy od wypytania się o to, czym się zajmuje dany przedsiębiorca, rolnik- jakim działem specjalnym, bo jedni sprzedają mleko, inni tuczniki. Później ustalamy skalę zobowiązań, ustalamy wartość majątku, w dalszej kolejności analizujemy sytuację pod kątem listy wierzytelności - to jest najważniejszy element - ustalamy komu i ile jesteśmy winni. Nie ma znaczenia, czy są to kredyty, które ktoś płaci, czy są wypowiedziane. Nie ma znaczenia, czy jest to leasing. Wszystkie zobowiązania. 

Czy już wtedy wprowadzane są działania, z których korzystają dłużnicy?


KR: Nie, pierwszym elementem jest przygotowanie dokumentacji. W pierwszej kolejności jest to lista wierzytelności i jeśli są, lista wierzytelności spornych, czyli tych zobowiązań, które już mamy w procesie sądowym, ale nie zakończyły się prawomocnym wyrokiem. W przypadku komornika wchodzi ona do zwykłej wierzytelności, nie jest ona sporna. 

Jakie są następne kroki? 


KR: Musimy stworzyć wstępny plan restrukturyzacyjny, czyli ustalić z dłużnikiem, jakie możemy dokonać redukcje zobowiązań i ile może płacić wierzycielom i przez jaki okres czasu, czyli w ile lat spłacimy swoje długi i w jakich ilościach, a więc redefiniujemy całość finansów w gospodarstwie rolnym. Następnie po przygotowaniu analizy, która jest u nas bezpłatna, jeżeli rolnik zdecyduje się na restrukturyzację i mamy przygotowane wszystkie dokumenty, to nadzorca restrukturyzacyjny, taki jak my, składa wniosek o wszczęcie postępowania. Dokonuje się tego przez nowy system, który istnieje od pierwszego grudnia bieżącego roku - Krajowy Rejestr Zadłużonych. Od tego momentu rolnik ma ochronę przeciwegzekucyjną, ustawowo określoną na okres 4 miesięcy. 

Co się dzieje podczas trwania ochrony przeciwegzekucyjnej? 


KR: Przez ten czas nie może dojść do żadnych licytacji komorniczych, nie mogą być zajmowane rachunki (jeżeli były zajęte, zostają uchylone), nie mogą być również wypowiedziane umowy leasingu, najmu, czy dzierżawy. Dalszym krokiem jest głosowanie. Oznacza to, że nad układem będą głosować wierzyciele. Nad układem, czyli tymi propozycjami spłat, które stworzymy.

Co się dzieje po głosowaniu? 


KR: W momencie, gdy głosowanie przejdzie pomyślnie, składamy wniosek do sądu, do wydziału gospodarczego, właściwego miejscowo dla dłużnika o zatwierdzenie układu. W momencie, kiedy sąd wyda takie postanowienie, zaczynamy realizować ten układ, a my jako kancelaria stajemy się nadzorcą sądowym, czyli przez najbliżej lata, gdy rolnik spłaca zobowiązania, składamy raporty z tego, jak wygląda jego realizacja. Dzieje się tak do momentu, aż wszystko do zera zostanie spłacone. 

Czy układ może nie zostać zaakceptowany? 


KR: Może się tak zdarzyć. W skali kraju ok 62% układów jest akceptowanych przez wierzycieli. W przypadku naszej kancelarii ten odsetek jest na poziomie 75%, ale nadal 25% nie jest akceptowana. 

Z czego to wynika? 


KR: Nie jesteśmy w stanie przymusić wierzycieli, by zagłosowali za układem. Oczywiście dzięki temu, że mamy bardzo duże doświadczenie, bo prowadzimy najwięcej postępowań w Polsce, wiemy, jak poszczególne grupy wierzycieli zagłosują. Jesteśmy w stanie określić, jakie wartości byłyby akceptowane przez wierzycieli. Na decyzję wierzycieli wpływa wiele czynników, w tym czy dłużnik “nie bardzo z nimi pogrywał wcześniej”, czyli podpisywał ugody, a później nie wywiązywał się z obietnic spłaty. 
Zdarza się też, że dłużnik nie powie nam o całej wartości zobowiązania, czy nie powie, że ma jakąś inną nieruchomość. Dłużnicy muszą być z nami szczerzy, bo później może okazać się, że z tych, czy innych przyczyn dany wierzyciel zagłosuje przeciw, czyli na niekorzyść dłużnika.

Czy sprawa każdego dłużnika rozpatrywana jest indywidualnie? 


KR: Absolutnie tak. Możemy mieć przedsiębiorcę X i Y, którzy mają dokładnie te same zobowiązania w tych samych bankach, z takimi samymi opóźnieniami, ale ich sprawy będą inne. Dlatego tak wiele czasu zajmują postępowania. Ze strony kancelarii one są pracochłonne, mocno sformalizowane. 

Jakie są korzyści dla rolników, którzy decydują się na współpracę z kancelarią w przypadku spraw restrukturyzacyjnych? 


KR: Na pewno ochrona majątku - to jest podstawowa rzecz. Rolnik nie zostanie bez majątku, nie zostanie zlicytowane części składowe jego gospodarstwa. Wierzyciele, którzy są objęci postępowaniem, nie będą prowadzić takiej osobie postępowań, bo zgodzili się, co zatwierdził sąd na spłatę w taki, a nie inny sposób. Po prostu dłużnik ma spokój, w sposób niezakłócony może dalej pracować i wychodzić z długów. Oprócz tego, że spłacamy zobowiązania tak, jak my chcemy, a nie tak jak było nam to wcześniej narzucone, ustalamy jedną ratę miesięczną, czy kwartalną i jedną ratę, jednego dnia płacimy do wszystkich. Ważnym elementem jest także możliwość redukcji zobowiązań, tzn. jeśli mamy np. zobowiązanie na milion złotych, to można zrobić redukcję samego kapitału, redukujemy koszty okołokredytowe, a więc zmniejszamy odsetki, bo jest to możliwe, umarzamy koszty egzekucyjne, czyli koszty sądowe, komornicze i odsetki. To jest bardzo dużo, bo na każde 100 tys. komornik musi pobrać 120/130 tys. Często jest tak, że dłużnik spłaca komornika, ale nie jest w stanie spłacić wszystkiego w całości, bo cały czas odsetki rosną, a kapitał się nie zmniejsza. Przy takich postępowaniach nie ma takich kosztów, nie ma komornika, wszystko jest umorzone, oczywiście jeżeli układ zostanie zatwierdzony.







 

fot. Marco Verch Professional Photographer/Flickr/Creative Commons 2.0

Dodaj komentarz

huntly.pl

Nasza strona korzysta z plików cookies, aby dowiedzieć się więcej przejdź do strony Regulamin i polityka prywatności

Akceptuję